czwartek, 21 września 2017

Szybki sposób na włosową metamorfozę, czyli płukanki do włosów Cameleo Delia - fioletowa, srebrna i różowa.

Witajcie Słoneczka :)
Każda z nas lubi wprowadzać małe, i te większe zmiany, zarówno do swojego domu, otoczenia jak i wyglądu. Szybka metamorfoza, nawet ta niepozorna, potrafi wiele zmienić, odmienić czy też nadać swoistej świeżości i pewności siebie. Co byś powiedziała na zmianę koloru włosów? Spokojnie, bez paniki! Nie musisz tego robić " na trwale "! Wystarczy chęć, chwila dla siebie i... płukanka Cameleo :) Kolory? Wybierasz sama! Różowy, srebrny czy fioletowy? Mocny kolor, lekki czy tylko niwelujący żółte refleksy odcień? To ty decydujesz!

Płukanki do włosów Cameleo Delia - fioletowa, srebrna i różowa recenzja
Płukanki do włosów dawno, dawno temu, tworzone z różnych, nie do końca włosowych barwników, miały swój szczyt sławy :) Jako mała dziewczynka cieszyłam się przeogromnie, gdy mama, odświeżając swoje blond włosy, pozwalała mi zanurzyć w misce z płukanką moje " mysie piórka ". Oczywiście wyłącznie latem, w czasie wakacji, bo do szkoły absolutnie nie wolno było się stroić. Wypłowiałe od słońca kosmyki nabierały lekko fioletowej poświaty, z tego co pamiętam, a ja, pod achy i ochy koleżanek z podwórka, czułam się niczym prawdziwa gwiazda filmowa :) To były czasy...
Płukanki Delii, które nie tak dawno się pojawiły na sklepowych półkach, zaoferowały mi prawdziwą podróż do przeszłości :) A jak sobie radzą z docelowym zadaniem? O tym za chwilę Wam opowiem i wszystko pokażę - ciekawe?

Płukanki do włosów Cameleo Delia - fioletowa, srebrna i różowa recenzja
Płukanka do włosów różowa Cameleo - od producenta 

Szalony różowy odcień na włosach blond, siwych lub rozjaśnianych!
Płukanka nadaje włosom delikatny ( lub nieco mocniejszy - Ty decydujesz! ) różowy odcień, eliminuje niechciany żółty odcień na włosach blond. Idealna na gorące lato i aby dodać koloru mroźnej zimie! Dodatkowo pielęgnuje włosy i delikatnie je rozświetla.
Przeznaczona do wielokrotnego użycia po każdorazowym myciu włosów.

 Składniki: Aqua, Propylene Glycol, Basic Red 51, Methylparaben, Propylparaben, DMDM Hydantoin, Phenoxyethanol, Disodium EDTA, Aminomethyl Propanol

Płukanki do włosów Cameleo Delia - fioletowa, srebrna i różowa recenzja
Płukanka do włosów fioletowa Cameleo - od producenta

Przepiękny, gołębi odcień na włosach blond, siwych lub rozjaśnianych.
Płukanka Cameleo to dodatkowa pielęgnacja włosów blond oraz eliminacja niechcianego, żółtego odcienia. Piękny, gołębi połysk i delikatne rozświetlenie.
Do wielokrotnego użycia po każdorazowym myciu włosów

Składniki: Aqua, Quaternium-52, Basic Blue 99, Basic Red 51, Lactic Acid, Sodium Benzoate, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol.

Płukanki do włosów Cameleo Delia - fioletowa, srebrna i różowa recenzja
Płukanka do włosów fioletowa Cameleo - od producenta

Przepiękny, srebrzysty odcień na włosach blond, siwych lub rozjaśnianych.
Dodatkowa pielęgnacja włosów blond.
Eliminacja niechcianego, żółtego odcienia.
Piękny, srebrzysty połysk i delikatne rozświetlenie.
Do wielokrotnego użycia po każdorazowym myciu włosów.

Składniki: lAqua, Quaternium-52, Basic Blue 99, Basic Red 51, Lactic Acid, Sodium Benzoate, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol.

Płukanki do włosów Cameleo Delia - fioletowa, srebrna i różowa recenzja
Płukanki do włosów Cameleo Delia - fioletowa, srebrna i różowa recenzja
Płukanki Cameleo zostały zamknięte w smukłe, poręczne, lekko spłaszczone buteleczki, o pojemności 200 ml, wykonane z przezroczystego, podatnego na naciskanie tworzywa. Szerokie korki, mocno zamykane na klik, kryją pod sobą mały otwór dozujący. Praktyczne wyżłobienia ułatwiają otwieranie korków, z kolei bardzo solidne zamknięcia zapewniają ochronę zawartości oraz wszystkich innych rzeczy znajdujących się w jej zasięgu :) Nawet po upadku, noooo się zdarzyło...,  nic się nie wylało, nie wybuchło, nie eksplodowało - kamień z serca, nawet sobie nie wyobrażacie, ile trzeba byłoby się namęczyć podczas sprzątania :) Różne kolory korków, pomagają odróżnić od siebie płukanki, nawet bez czytania etykiet. Etykiety są utrzymane w minimalistycznym stylu, mieszczą na sobie najważniejsze informacje, w tym sposób użycia, skład i termin ważności. Ogólnie opakowania są przyjemne dla oka, praktyczne w użyciu i łatwe w przechowaniu. Nic dodać nic ująć :)

Płukanki do włosów Cameleo Delia - fioletowa, srebrna i różowa recenzja
Płukanki mają postać wodnistego płynu o mocno napigmentowanej barwie. Kolory płukanek są tak intensywne, tak mocno skoncentrowane, że zewnątrz wyglądają niczym czarne. Prezentacja na płatkach kosmetycznych za wiele nie dała, jedynie różowa ukazała swoją urodę w pełni, fioletowa częściowo obnażyła swoją barwę na uboczu, a srebrna - poległa ciemną, atramentową plamą :) No nic, na włosach lepiej będą widoczne. Zresztą takie jest ich przeznaczenie. Jeśli chodzi o zapach, nie jest wyraźny, ani jakoś specjalnie wyczuwalny, określiłabym go jako neutralny. Co prawda, jak się " przywąchać " można wyczuć subtelną, specyficzną woń w butelce, ale na włosach - zupełnie nic nie poczujesz! O walorach pielęgnacyjnych nie powiem, nie zauważyłam, aby coś takiego miało miejsce - płukanki nie usztywniają włosów, ale też nie pielęgnują, przynajmniej moich. Po użyciu maski, olejku lub odżywki kolor włosów ożywa, zyskuje blask i świeżość. Same płukanki moje włosy matowią, ale na szczęście nie wysuszają.

Płukanki do włosów Cameleo Delia - fioletowa, srebrna i różowa recenzja
Różowa płukanka skusiła mnie jako pierwsza. Nic w tym dziwnego, fioletowe czy srebrne blondy są gorącym tematem od lat, dlatego produktów, do otrzymania i utrzymania tego odcienia na włosach, na rynku nie brakuje. A róż... to coś zupełnie innego, nowego, tym bardziej, że różowy blond jest najmodniejszym kolorem sezonu! Na trwałą zmianę barwy się nie odważyłam, ale płukanka - to co innego! Zobaczyć efekt, pocieszyć oczy i zmysły, a gdy już je nasycę, zmyje i po sprawie - czemu nie? Różowa płukanka niezmiernie mnie intrygowała. I choć producent zaleca rozcieńczyć 1 łyżkę stołową płukanki w 2 litrach wody, a następnie płukać nią włosy, zrobiłam po swojemu... W sumie, pora wakacji, wspomnienia z dzieciństwa i dwie moje ciekawskie córeczki częściowo mnie do tego skłoniły :) Chciały różowe włosy, mamusia im ( i sobie ) zrobiła :)

Płukanki do włosów Cameleo Delia - fioletowa, srebrna i różowa recenzja
Płukanki do włosów Cameleo Delia - fioletowa, srebrna i różowa recenzja
Rozcieńczyłam aż 6 łyżek ( może nieco więcej ) w misce z ciepłą wodą, ok. 7 litrów, a następnie zanurzaliśmy po kolei swoje włosy. Minuta trzymania poskutkowała spektakularnym efektem, szczególnie na moich farbowanych włosach :) Córeczki ( środkowa o naturalnych blond włosach i najmłodsza - szatynka ) też były zadowolone z metamorfozy, mam nadzieje, że będą wspominać te czasy tak samo miło jak ja :) Jak widzicie, moje kosmyki, szczególnie od połowy w dół, mocniej się zabarwiły, są też matowe, lekko postrzępione. Włosy córeczek, naturalne, zupełnie nie straciły na wyglądzie, są lekko " zaróżowione ", błyszczące, elastyczne, żywe.
Moja sytuacja się zmieniła już po pierwszym myciu. Gdy użyłam odżywczej maski włosy odzyskały swój blask, lekkość, gładkość i elastyczności, a lekko wypłukany kolor nabrał szlachetnego wymiaru. Uwielbiałam ten efekt, i, o dziwo!, czułam się z tak barwną fryzurą całkiem komfortowo :) Róż bardzo długo gościł na naszych włosach, zarówno u córek jak i u mnie, po każdym kolejnym myciu częściowo się wypłukiwał, ale nadal był widoczny. Jestem pod wrażeniem, zwłaszcza że efekt, każdorazowo, był bardzo ładny! Od " wściekłego różu ", po subtelną " różową poświatę " - świetna ta płukanka!

Płukanki do włosów Cameleo Delia - fioletowa, srebrna i różowa recenzja
Płukanki do włosów Cameleo Delia - fioletowa, srebrna i różowa recenzja
Fioletowa i srebrna płukanki od pierwszego użycia zapewniały mi świetne efekty. Aczkolwiek akurat w ich przypadku zastosowałam się do zaleceń producenta. Noooo prawie :) Przyznaje się, iż za każdym razem dodaję płukanki " na oko ". Wlewam odrobinę do dzbanka z wodą i po umyciu płuczę włosy. Efekty oraz intensywność odcienia końcowego zależy zarówno od ilości dodanej płukanki jak i od typu włosów. Normalnym zjawiskiem jest fakt, że lekko przesuszone kosmyki mocniej się zabarwiają, ale idealna proporcja jest łatwa do osiągnięcia metodą prób. Ja swoją już dopracowałam do perfekcji, dzięki czemu włosy nie wyglądają na przemalowane lecz zyskują łady chłodny odcień gołębiego bądź platynowego blondu. Te dwa odcienie różnią się między sobą minimalnym stopniem " chłodności ". Srebrna płukanka zapewnia platynowy, " siwy ", chłodny odcień, znacznie lepiej niweluje żółte refleksy, ale nie usuwa ich całkowicie - cudów nie ma. Fioletowa płukanka wyznacza się odrobinę cieplejszą, ale nadal platynową barwą, tak zwaną " gołębią " i bardzo ładnie odświeża farbowane blond włosy nadając im ładnych, świetlistych refleksów :) Oczywiście kosmetyki użyte po płukance ( maska, odżywka, olejek... ) jeszcze bardziej upiększają włosy, w znaczący sposób przekładają się na efekt końcowy. Obydwie mroźne płukanki bardzo lubię, regularnie je stosuję, z kolei różową trzymam na jakieś wyjątkowe wydarzenie - sylwester, karnawał, Andrzejki? Okazji na pewno nie zabraknie ;)

Płukanki do włosów Cameleo Delia - fioletowa, srebrna i różowa recenzja
Płukanki do włosów Cameleo Delia - fioletowa, srebrna i różowa recenzja
Cena - 8,20 zł / 200 ml ( każda )

Dostępność - sklep Delia, drogerie, w tym internetowe.

Podsumowując...

Płukanki do włosów Cameleo Delii to świetny sposób na podkreślenie swojej osobowości, swojego piękna czy wizerunku. Z ich pomocą możesz jedynie podkreślić swój obecny kolor, możesz też zaszaleć, tworząc niepowtarzalny, wyjątkowy, zaskakujący look. Jedno jest pewne, w każdym wydaniu Cię nie zawiodą, idealnie dopasują się do twoich potrzeb i sprostają oczekiwaniom - ty decydujesz, na co masz ochotę :) Wydajnością  powalają, trwałością bardzo zadowalają, a ceną - zadziwiają - przyjemność na dłuuugo! Dla dużych i małych księżniczek :*

Czy stosujecie płukanki Cameleo?
Lubicie płukanki, czy wolicie bardziej trwałe formy koloryzacji?
Za pomocą jakich kosmetyków utrzymujecie bądź podkreślacie kolor swoich włosów?
Miłego wieczoru Wam życzę :*
                                                                                                    

poniedziałek, 18 września 2017

Na pożegnanie lata... Sun Balance Wodoodporny suchy olejek do opalania SPF10 Laboratorium Farmona

Witajcie Słoneczka :)
Wiem, wiem, deszczowy, chłodny weekend wszystkim nam nieźle dał w kość, skłonił ku melancholii i zachęcił do wertowania wakacyjnych zdjęć, w celu poprawienia nastroju. Ale też wszyscy wiemy, że nadejście jesieni, wcale nie oznacza znienawidzonej pluchy, chłodu, puchatych swetrów i grubych kurtek. Jesień, to też ciepłe, a nawet gorące słoneczne dni, złote liście na drzewach i pod nogami, grzyby, w lesie, koszyczku i na talerzach, soczyste owoce oraz kolorowe warzywa, a dla niektórych, to też pora... wakacji!

Sun Balance Wodoodporny suchy olejek do opalania SPF10 Laboratorium Farmona recenzja
Sun Balance Wodoodporny suchy olejek do opalania SPF10 Laboratorium Farmona recenzja
Wakacje jesienią, jak każde inne, mają swoje plusy i minusy. Choć na naszych terenach pogoda jest istną ruletką, w sumie lato wybitnie ciepłym też nie było, ale gdy już się trafi na odpowiedni moment, można korzystać z dobrodziejstw odpoczywania i plażowania do woli! Zagraniczne wakacje, w " ciepłych krajach ", to pewniaki pogodowe, a dodaj do tego znacznie mniejszą ilość wczasowiczów i... wakacje marzeń murowane. Ty, twoje bliskie i cała plaża tylko dla Was! Raj na ziemi i relaks z prawdziwego zdarzenia! Niezależnie od tego, jaki kierunek wybrałaś, nie zapomnij wrzucić do kosmetyczki Wodoodporny suchy olejek do opalania SPF10 Sun Balance Farmony - z pewnością nie pożałujesz! Idealny zarówno na początek słonecznego sezonu jak i na jego zakończenie :)

Sun Balance Wodoodporny suchy olejek do opalania SPF10 Laboratorium Farmona - recenzja
Sun Balance Wodoodporny suchy olejek do opalania SPF10 do producenta

Suchy olejek do opalania jest idealnym sposobem na wzmocnienie i utrwalenie opalenizny. To również gwarancja ochrony i pielęgnacji oraz brak przykrych niespodzianek. Zero tłustych plam na ulubionej sukience!
Olejek jest przeznaczony do skóry o ciemnej karnacji, oraz naturalnej, już opalonej skóry
Produkt zapewnia kompleksową ochronę UVA i UVB podczas kąpieli słonecznych oraz innowacyjną pielęgnację, która podkreśla i pomaga uzyskać piękną opaleniznę.

Kompleksowa OCHRONA dla osób z ciemną karnacją
• Fotostabilne filtry UVA i UVB - chronią przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych przeciwdziałając procesom fotostarzenia skóry;
• Wodoodporność - pozostawia na skórze optymalny film chroniący przed promieniowaniem UV, również podczas kąpieli;
• Piaskoodporność - brak tłustej warstwy na skórze zapewnia większy komfort i chroni przed nadmiernym przyklejaniem się piasku.

Sun Balance Wodoodporny suchy olejek do opalania SPF10 Laboratorium Farmona
Składniki INCI: Isopropyl Palmitate, Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Isohexadecane, C12-15 Alkyl Benzoate, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Sesamum Indicum (Sesame) Seed Oil, Octocrylene, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Mauritia Flexuosa Fruit Oil, Tocopherol, Tocopheryl Acetate, Parfum (Fragrance), Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional, Limonene, Linalool.

Składniki aktywne

Olej buriti - znany ze swych dobroczynnych właściwości nadaje piękny odcień opalenizny, nawilża i zmiękcza naskórek, wygładzając oraz opóźniając efekty starzenia się skóry;
Witamina E - zwana „ witaminą młodości ”, wygładza, ujędrnia i nawilża skórę.

Sun Balance Wodoodporny suchy olejek do opalania SPF10 Laboratorium Farmona
Suchy olejek do opalania Sun Balance otrzymujemy w poręcznej, lekko spłaszczonej buteleczce, o pojemności 150 ml, wykonanej z tworzywa. Barwna, utrzymana w kolorystyce linii, etykieta, przykuwa spojrzenie, nie pozwalając przejść obojętnie. Czytelne, wyraźne napisy w prosty sposób informują z czym mamy do czynienia. Na etykiecie znajdują się wszystkie niezbędne informacje dotyczące produktu, łącznie ze sposobem stosowania. Wygodna pompka precyzyjnie rozpyla olejek, przeobrażając go w delikatną mgiełkę - reszta aplikacji przebiega równie przyjemnie :) Przezroczysty, solidnie osadzony korek świetnie chroni aplikator przed niechcianym naciśnięciem oraz zanieczyszczeniami, zapobiega też wysychaniu resztek olejku, przez co nie ma kłopotów z zaklejonym otworem dozującym. Dzięki swojej formie butelka zmieści się nawet w mocno przepełnionej czy też niezbyt gabarytowej kosmetyczce.

Na pożegnanie lata... Sun Balance Wodoodporny suchy olejek do opalania SPF10 Laboratorium Farmona
Sun Balance Wodoodporny suchy olejek do opalania SPF10 Laboratorium Farmona
Olejek Sun Balance ma postać płynu o żółto-pomarańczowym zabarwieniu oraz przepiękny, wręcz OBŁĘDNY! zapach! Uwielbiam czuć go na swojej skórze! Uwielbiam też samą aplikację tego olejku, bowiem dzięki niej otulam się nie tylko lekką mgiełką, oferującą tarczę ochronną, ale również woalką niesamowicie kuszącego aromatu. Perfumy, wody, mgiełki... po prostu są już zbędne! To zapach owocowej, soczystej, energetyzującej rozkoszy połączony z nutami egzotycznych kwiatów, uwodzących swoimi niespotykanymi, wonnymi akordami. Połączenie iście kobiece, odrobinę romantyczne, odrobinę uwodzicielskie, a pod wpływem ciepłych, słonecznych promieni przeobrażające się w dziką pokusę ;) Zapach jest nie tylko bardzo dobrze zbudowany, ale też wyznaczający się wysoką trwałością. Nie jest mocny, ale wyraźny, dobrze wyczuwalny po aplikacji, na skórze - łagodnieje, nabierając subtelności i lekkości. Nie przeszkadza, nie męczy, nie odpycha, umila czas zarówno na plaży, jak i wieczorową porą :)

Sun Balance Wodoodporny suchy olejek do opalania SPF10 Laboratorium Farmona - rcennzja
Suchy olejek nie jest do końca taki suchy, bowiem na odmianę od niego oferuje wyraźne nawilżenie i ukojenie. Owszem, konsystencja jest nadzwyczajnie lekka, przyjemna i delikatna, ale nie "sucha ". Olejek szybko i sprawnie się rozprowadza po skórze, błyskawicznie się wchłania, pozostawiając na ciele subtelną, oleistą poświatę. Olejek nie zapycha, nie obciąża ani nie klei skóry, wręcz odwrotnie - natychmiastowo ją nawilża, wygładza i wyraźnie upiększa. Po jego aplikacji możemy liczyć na lekką ochronę, która przy słabym słońcu bądź w pochmurny dzień, na krótką  metę, jest całkowicie wystarczająca. A także zapewnia nam podstawową pielęgnację - ciało nie tylko bosko się prezentuje, szczególnie gdy jest już opalone, ale też uwodzi jedwabistą miękkością, delikatnością i gładkością. Nic tylko dotykać! Bardzo przyjemne uczucie! Olejek ma też właściwości odżywcze, dobrze robi przesuszonej, zmęczonej skórze, szczególnie po udanym plażowaniu, przywracając jej komfort i utrwalając, podkreślając, uwydatniając nabytą opaleniznę. Nawet gdy po udanym urlopie zostanie trochę olejku - nie zmarnuje się! Mmożna go zużyć podczas słonecznego weekendu w ogrodzie, czy też do zwyczajnej, rutynowej pielęgnacji. Można też zostawić na przyszły rok, termin ważności na to pozwala :)

Sun Balance Wodoodporny suchy olejek do opalania SPF10 Laboratorium Farmona
Cena - 15,50 zł / 150 ml

Dostępność - sklep Farmona, drogerie, w tym internetowe, markety, supermarkety.

Podsumowując... 

Wodoodporny suchy olejek do opalania Sun Balance wspaniale służy mojej skórze, towarzysząc mi dzielnie od początku lata. Dostosowuje się do naszych potrzeb, dobrze pielęgnuje, delikatnie chroni, a do tego wygładza, ujędrnia i perfumuje skórę. Dodatkowo ładnie podkreśla opaleniznę, a stosowany w pielęgnacji przedłuża jej trwałość. Przyjemny i praktyczny w stosowaniu, rozpieszczający delikatnością konsystencji i uwodzący zapachem - przyjemniaczek z niego, mówię wam!

Znacie kosmetyki Farmony z linii Sun Balance?
A może wypróbowaliście ten olejek? Jak go oceniacie?
Lubicie suche olejki? Stosujecie je w swojej pielęgnacji?
Miłego wieczoru życzę :*
                                                                                                       

piątek, 15 września 2017

Kosmetyczne pożegnania... DENKO sierpnia 2017 w minirecenzjach :)

Witajcie Słoneczka :)
Jeszcze nie do końca zaakceptowałam zakończenia lata. I choć wrzesień wkroczył pewnym krokiem, niosąc za sobą rozpoczęcie szkoły, masę obowiązków, spraw i pourlopowych zaległości, z deszczową aurą na czele, jeszcze żyję wakacyjnymi wspomnieniami :) W sumie, świetnie pomagają przetrwać ten czas niepogody, zwłaszcza gdy oglądam wakacyjne zdjęcia. No cóż, pozostajemy w temacie wakacji, a mianowicie małej jego części - kosmetycznej :) Zapraszam Was na sierpniowe denko! 

DENKO sierpnia 2017 w minirecenzjach
DENKO sierpnia 2017 w minirecenzjach
Sierpniowe zużycia do jakoś szczególnie obfitych nie należą, ale wykończyłam kilka fajnych kosmetyków, kilka swoich ulubieńców i wakacyjnych niezbędników :) Pielęgnacja rąk i stóp, jak widzicie wcale nie kuleje :) Do tego przyśpieszacz opalania, musiałam w pełni skorzystać z walorów słońca, a także trochę ujędrniania, oczyszczania i zapachów. Zużywając kosmetyki do końca, w 100% odkrywam ich walory i wykrywam niedociągnięcia, jeśli są, oczywiście nie omieszkam z Wami swą subiektywną opinią się podzielić :)
Recenzowane kosmetyki są podlinkowane, natomiast do oceny każdego produktu posługuję się następującymi oznakowaniami:
💙 bardzo lubię!
👌 całkiem spoko...
👎 nie sprawdza się u mnie!

DENKO sierpnia 2017 w minirecenzjach
Cztery Pory Roku Krem do rąk i paznokci Glicerynowy Regenerujący 130 ml - prócz gliceryny zawiera kompleks witamin i ekstrakt z Neroli. Miał za zadanie odżywiać, nawilżać i wygładzać skórę rąk i faktycznie dobrze to robił. Ma średniej gęstości konsystencję, która ułatwia aplikację. Krem szybko się wchłaniał i nie zostawiał tłustej warstewki na skórze. Dobrze nawilżał, regenerował, odżywiał i uelastyczniał skórę. Piękny, kwiatowo-owocowy zapach uprzyjemniał stosowanie i długo utrzymywał się na skórze. Wydajność jest bardzo wysoka, i to nie tylko ze względu na dużą tubkę :) Chętnie wrócę do niego, jak tylko zajdzie taka konieczność, jest wart uwagi, niedrogi, skuteczny, łatwo dostępny - czy trzeba jeszcze czegoś do zachęty?  👌

Farmona Nivelazione Krem naprawczy 6 w 1 do stóp 75 ml - bardzo treściwy, mocno odżywczy i regenerujący krem, który natychmiastowo działa, a przy tym nie natłuszcza, nie klei i nie obciąża skóry stóp. Przyjemny, delikatny zapach uprzyjemnia stosowanie, a skuteczne działanie i konsystencja pozytywnie przekładają się na wydajność produktu. Niewielka ilość jest w stanie wygładzić, ukoić i odżywić nawet mocno przesuszoną skórę. Obydwoje, z mężem, jesteśmy bardzo zadowoleni z jego usług :) Sięgniemy jeszcze nieraz!  💙

Farmona Nivelazione Intensywnie Regenerująca Kuracja S.O.S dla stóp 50 ml - kolejny świetny, wart uwagi produkt do pielęgnacji stóp o silnych właściwościach odżywczych i regenerujących. To już moja druga tubka i z pewnością na niej nie poprzestaniemy. Gęsta, kremowa, bogata konsystencja sprawia, że nawet mała ilość jest w stanie przywrócić przesuszonej skórze stóp niesamowitą miękkość, gładkość i komfort. Wydajny, treściwy, skuteczny, przyjemnie pachnący - jestem na tak! Recenzja już wkrótce! 💙

Farmona Sun Balance Gold Tan Ekspresowy przyspieszacz opalania 200 ml - pozostałości z zeszłego roku :) Przyśpieszacze opalania zawsze stosuję na początku sezonu, by szybko " ocieplić " swoją bladą po zimie skórę. Nie gardzę też pod koniec letniego sezonu - pomaga złapać ostatnie ciepłe, ale już nie gorące, promienie słońca i utrwalić je na skórze. Produkt ma postać lekkiego, półpłynnego mleczka o bardzo przyjemnym zapachu. Łatwo się rozprowadza, całkowicie się wchłania nie obciążając ani nie natłuszczając skóry. Prócz walorów przyśpieszających opalanie poosiada też właściwości pielęgnacyjne. Nawilża, odżywia, wygładza i zapobiega przesuszeniu. Chętnie do niego wrócę w przyszłym roku :)  💙

Yope Mydło kuchenne w płynie Miód i Bergamotka 500 ml - postanowiłam osobiście sprawdzić, o co tyle szumu z tymi mydłami :) Jedne je uwielbiają, inne... nie lubią, ja, po wypróbowaniu tej wersji zdecydowanie należę do pierwszej grupy. Absolutnie świetne! Pięknie pachnie, delikatnie, ale skutecznie oczyszcza skórę rąk i naprawdę niweluje nieprzyjemne zapachy ( ryby, cebuli, czosnku ). Jak większość mydeł naturalnych, bazowanych na składnikach roślinnych, pozostawia na skórze delikatną warstewkę ochronną. Jest wyczuwalna w stopniu minimalnym tuż po spłukaniu rąk, po osuszeniu już nie, ale z pewnością pełni funkcję ochronną, zapobiegając wysuszeniu i podrażnieniom rąk - bardzo to lubię! Zapach bardziej miodowy, bergamotka gdzieś tam daleko w tle, ale mimo wszystko, fajny, na chłodne pory roku będzie mi bardziej " smakował " niżeli upalnym latem :) Chętnie poznam inne wersje - czuję że się polubię z marką :)  💙 

Ziaja Multimodeling Reduktor pierwszych rozstępów, różowych rozstępów i rozstępów trwałych 100 ml - bardzo ciekawy produkt z dziedziny profesjonalnej, że tak powiem. Ze względu na jego przeznaczenie i właściwości ( poprawia jędrność i fakturę skóry, stymuluje syntezę kolagenu oraz elastyny, zwiększa spoistość tkanki łącznej ) stosowałam do pielęgnacji biustu. Nie żeby jakoś regularnie, bo w sumie rozstępów nie mam, ale w celach zapobiegawczych, raz - dwa razy w tygodniu - czemu nie? Zwłaszcza że na piersiach skóra najszybciej wiotczeje. Balsam ma lekką konsystencję oraz świetną chłonność, łatwo się rozprowadza i błyskawicznie wnika w skórę zapewniając natychmiastowe wygładzenie i uelastycznienie. Przyjemny zapach jest miłym dodatkiem do pielęgnacji :) 👌

Lab One N°1 CleanSkin Antybakteryjny żel do mycia twarzy 200 ml - jeden z najfajniejszych produktów do oczyszczania, mycia twarzy, który miałam. Moja mieszana, przetłuszczająca się cera bardzo się z nim polubiła, dlatego tak zwlekałam z jego zużyciem do dna :) Żel wyznacza się działaniem antybakteryjnym, antyoksydacyjnym, łagodzącym i przeciwzapalnym. Skutecznie reguluje wydzielanie sebum i minimalizuje widoczność porów. Myłam nim twarz, nie pomijając oczu, a także szyję - świetnie usuwa makijaż, sebum i zanieczyszczenia, nie szczypie oczu, nie podrażnia ani nie wysusza skóry. Żądnych więcej informacji, odsyłam do recenzji - link w tytule :)  💙

Joico K-Pak Revitalisant Regenerująca odżywka do włosów zniszczonych 300 ml -  bogata, treściwa konsystencja, bardziej przypominająca maskę, niżeli odżywkę, zarówno wyglądem jak i działaniem. Dobrze wygładzała, regenerowała i odżywiała włosy, szczególnie po koloryzacji. Latem, kiedy słońce kosmyków nie oszczędzało, często po nią sięgałam, bowiem świetnie nawilżała, regenerowała i przywracała im elastyczność. Dodatkowo nadawała im pięknego blasku i ułatwiała układanie, rozczesywanie " na mokro " też. 💙

SkinChemists Rapid Facial Maska złuszczająca z kwasem glikolowym 50 ml - jeden z najlepszych kosmetyków złuszczających jakie stosowałam! Maska bardzo skutecznie, a zarazem delikatnie oczyszcza skórę, a jednocześnie ją nawilża, rozjaśnia i wygładza. Przyjemny zapach, wysoka wydajność i fantastyczne, trwałe efekty, zachęcają do ponownego sięgania. Więcej informacji znajdziecie w recenzji, ja z każdym kolejnym użyciem lubiłam ją coraz bardziej!  💙

Etat Libre d'Orange Jasmin et Cigarette woda perfumowana 1,5 ml - absolutnie fenomenalny, ciekawy, niespotykany, znacząco wyróżniający się od dotychczas znanych mi perfum. W sumie marka ma w swojej ofercie wiele niecodziennych zapachów słynących nie tylko z kontrowersyjnych nazw (  Fils de Dieu, Fat Electrician, Putain des Palaces, Delicious Closet Queen ) ale też ze wspaniałych ( mimo wszystko :D ) kompozycji zapachowych. W Jasmin et Cigarette wyczuwam zarówno jaśmin jak i papierosowy dym, to coś niesamowitego i do złudzenia autentycznego. Choć od lat nie palę, pamiętam zapach papierosów wmieszany z wonią kwitnącego jaśminu :D Zapach, prócz jaśminu i tytoniu, łączy w sobie nuty moreli, bobu tonka, kurkumy, drzewa cedrowego, ambry, piżma, siana i kminu. Bardzo, ale to bardzo trwały, mocny, wyrazisty, malutka kropla wystarczała, aby pacnąć nim cały wieczór! Nie wiem czy bym się skusiła na pełnowymiarowy flakon, zużywałabym go wieki, ale na kolejną próbkę, w sumie kilku różnych, bardzo chętnie - uwielbiam każdy po swojemu :)  💙

Masaki Matsushima Masaki Masaki woda perfumowana 1 ml - długo czekała na swoją kolej, podczas wakacji była idealna kompanką upalnych ( i tych mniej upalnych ) wieczorów na przemian z Jasmin et Cigarette :) Masaki pachnie bardzo delikatnie, kobieco, romantycznie, ale z pewnością nie tuzinkowo. Bogata, owocowo-kwiatowa kompozycja, łącząca w sobie liczi, maliny, jabłko, passiflorę i arbuza z kwiatami sakura, różą i magnolią. Subtelna, ale wyrazista patchouli, w asyście białego piżma i drzewa cedrowego świetnie dopełniają całość i nadają magicznego, wyjątkowego charakteru całej kompozycji. Świetne, idealnie wpisujące się w mój gust,rozważam więc pełnowymiarową wersję :)  💙

DENKO sierpnia 2017 w minirecenzjach
Czy znacie któreś z produktów, które się pojawiły w moim denku?
Jak u Was się sprawdzają i czy nasze zdania się pokrywają?
Które kosmetyki najchętniej wypróbowalibyście?
Udanego weekendu Wam życzę :*